|| Kiedy� || Kupię || Nóż || Powyżynam ||

47.

piątek, 25.września.2009, 22:16
Przyznam się szczerze,że zapomniałam,że dawno tu nie pisałam.I przyznam,że wcale nie jest mi jakoś źle z tego powodu.Wypalam się tutaj.Internet powoli mnie nudzi.Minęła moja fascynacja mylogiem,logowaniem się kilkanaście razy dziennie,sprawdzanie czy nie mam komentarzy.Wkurza mnie to,że tak szybko się czymś nudzę.Aczkolwiek tutaj jestem już ponad 3 lata.Zdaję sobie sprawę,że mało kto tu zagląda,czyta to i coś pisze.W sumie,nawet mnie to nie dziwi i nie martwi.
Czemu dziś napisałam?Czułam potrzebę...usprawiedliwienia się?No okej,skoro coś już tu piszę... U mnie jak zwykle m o n o t o n n i a. Chociaż niezupełnie...jest szkoła,więc już tak nudno nie jest.Nowa szkoła,klasa.Ogólnie jest dobrze,myślałam,że będzie o wiele gorzej.A tak poza szkołą?Też bez większych zmian.Wreszcie pomalowałam włosy,ponownie przekułam ucho.Jest na plus ;)
Siedzę teraz w domu,jakieś paskudny wirus mnie dopadł,a mam taką ochotę wyjść na spacer!Po szeleścić listkami,pozbierać kasztany.W sklepie są już kremówki.Przyszła jesień.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

46.

niedziela, 2.sierpnia.2009, 15:58
Często zastanawiam się jak to jest w związkach.Związkach między kobietą,a mężczyzną,dwóch przyjaciółek.Dwie osoby,dwie połówki,elementy,które wzajemnie się uzupełniają,pasują do siebie.W przyjaźni jest podobnie,potrzebne jest wsparcie,bezgraniczne zaufanie,zrozumienie i miłość.Wszystko jest cudowne do momentu,kiedy coś się psuje.Element nie pasuje do układanki,a i ona nie zostanie ułożona.Człowiek decydując się na bycie czyjąś dziewczyną,przyjaciółką nie zdaje sobie sprawy jakie to trudne.Trzeba o to dbać,starać się aby nic się nie zepsuło i pielęgnować.Nie zawsze jest kolorowo,ale najgorsze nie jest jednak zapomnienie,a wykorzystywanie.Dbanie tylko o siebie,swoje potrzeby,bycie egoistą.Najbardziej w takich związkach boli mnie właśnie egoizm.To niesprawiedliwe gdy tylko jedna osoba daje siebie całą,a druga tylko z tego korzysta.Irytuje mnie też to jak z czasem ludzie się zmieniają,pod wpływem innych,presją otoczenia.Znam osoby które żyją przyjaźnią.Ja też nią jestem.Mam przyjaciółkę,i wiem,że będzie nią jeszcze długo.Ale mam też kogoś ,kto powoli przestaje nim być.Nie mogę nic z tym zrobić,boję się rozmowy,słów.Szczęście w nieszczęściu.Myślałam,że krótka rozłąka coś zmieni.Nie zmieniła.Chociaż dzięki niej wiem kto jest moim prawdziwym przyjacielem.To śmieszne,że takie dziwne sytuacje zbliżają do siebie ludzi.Tęskniłam jak cholera.Codziennie odliczałam dni,czasem godziny.Tak,masz rację.Jesteś moim powietrzem.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

45.

niedziela, 12.lipica.2009, 19:04
Mam jedno,malutkie marzenie,które w najbliższym czasie chyba się nie spełni.Jednak chciałabym dostać taką małą niespodziankę od losu.Chciałabym zapomnieć.Wymazać z pamięci ostatnich kilka miesięcy i wszystko co mi o nim przypomina.Nie chcę żeby ta notka stała się kolejnym wywodem o nieszczęśliwej miłości.Weszłam dziś na kilka przypadkowych blogów,i co widzę?Wszędzie miłość,a raczej jej brak,i problemy jakie niesie.Chyba nikogo to nie ominie.Każdy musi w życiu zaznać szczęścia,miłość i smutku też.Tylko dlaczego tego teraz tak dużo?Każda kolorowa gazeta przedstawia patenty na szczęśliwą miłość,szybkie oczarowanie chłopaka.Nic nigdy nie sprawdzi się w prawdziwym życiu.Nie ma idealnych książąt na białych rumakach i długiego,szczęśliwego życia.Nasuwa się więc pytanie,co w takim razie nas czeka...?Czekają nas problemy,czarne chmury,spośród których kiedyś wyjrzy słońce.Bo życie to jedna wielka niewiadoma,zagadka,gra,w której wiele pułapek i sytuacji bez wyjścia.Pewnie myślicie sobie co ja mogę wiedzieć o życiu.Niczego nieświadoma 16latka,która dopiero zaczyna żyć.Patrząc z boku na to wszystko widzę jak bardzo smutek przeważa nad radością.Nadzieja jednak,że kiedyś się to wyrówna.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

44.

środa, 17.czerwca.2009, 19:42
Właśnie powoli zdaję sobie sprawę,że to już koniec,ale bardzo powoli ją sobie zdaję. W tym momencie to do mnie nie dociera,mam jakieś prześwity,że to już koniec,ale nie mogę tego całkowicie ogarnąć.Boję się tego co będzie dalej,a najbardziej boję się jutra...
Tego,że spojrzę po klasie,po tych wszystkich ludziach,z którymi spędziłam tyle lat,bo nie tylko w gimnazjum,nauczycielach...i się popłacze.
Nie lubię płakać,nie chcę pokazywać jak mi ciężko przy nich,ale niestety łzy zawsze są silniejsze ode mnie.
Zdaję sobie sprawę,że nie zawsze było kolorowo,że były też trudne chwile,ale najbardziej boli? nie,nie boli,po prostu połowę klasy pewnie obejdzie,fakt,że to koniec,a ja głupia będę tęsknić za wszystkimi,za każdą osobą z osobna.Każda z nich wniosła coś do mojego życia,poglądu.Nauczyłam się być asertywna,mówić to co powinnam,nauczyłam się odróżniać osoby,którym nie powinnam ufać.

Mam jednak nadzieję,że chociaż dla niektórych będę miłym wspomnieniem.

Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

43.

piątek, 29.maja.2009, 17:22
Wiedziałam,że szczęście nie trwa długo,ale miałam nadzieję,że moje będzie.
Za dużo wszystkiego...za dużo myśli,tych niepoukładanych,tych,które powinny być pewne.
Wszystko przelatuje obok mnie,tak po prostu jest.
Mętlik w głowie i ból serca w niczym nie pomagają.
Nie mam...no właśnie,nie mam nic.
Ochoty,siły,pewności,zaufania.
Chciałabym żeby te wszystkie trudne sprawy same się poukładały,jakoś.
Ha,na pewno jakoś się ułożą,tylko nie wiem czy ja to wytrzymam.
Jestem za młoda,za mało dojrzała,żeby podejmować różne decyzje,które teraz muszę podjąć.
Jestem tylko małą dziewczynką,która nie chce czego chce w życiu.
A właśnie musi wybrać dalszą drogę w życiu.
Codziennie połowę moich myśli zaprząta mi szkoła i wybór klasy.
I jest jeszcze on.
Nie widziałam go od 4 dni.
To żałosne,nie widziałam swojego ojca od 4 dni.
Jedyne marzenie jakie teraz mam,to to,aby zniknął z mojego życia.
Więcej go nie ma niż jest,więc co to za różnica?
Jest pieprzonym egoistą,któremu zależy tylko na jednym.

Mam już dość.
Nie mogę tego wszystkiego ogarnąć.
Jestem z tym s a m a.
Codziennie otacza mnie tyle osób,ale tak naprawdę jestem samotna.
Czuję się samotna. Nie mam,kiedy tego potrzebuje,z kimś pogadać,przytulić się,wypłakać.Potrzebuję tego jak cholera.Jest mi źle z tym wszystkim.Chciałabym mieć normalnie życie...w pełni normalne.Móc cofnąć się o te kilka lat,kiedy nie wiedziałam i niczym się nie przejmowałam.To było cudowne,beztroskie życie.Lubię żyć bez świadomości tego co się dzieje.Tak lepiej.

Czuję żal,ogromny żal,chociaż nie daję tego po sobie poznać.Robię dobrą minę do złej gry,jak zwykle zresztą.Gdy ktoś pyta mnie czy szkoda opuszczać mi gimnazjum i klasę,od razu,bez zastanowienia mówię nie.Tak naprawdę strasznie mi szkoda,że to już koniec.Codziennie patrząc po klasie na te wszystkie tak znane mi twarze,zdaje sobie sprawę,że zostało nam tylko kilkanaście dni.Kilkanaście dni znajomości,bo później i tak połowa z nich nie będzie poznawać mnie na ulicy.3 lata.3lata wspomnień,dobrych i złych,chwil radości,śmiechu,kłótni i łez.

Coraz częściej chcę włączyć guzik stop.Zwolnić to życie,które biegnie w tym szaleńczym tempie.Usunąć to co złe i niechciane.Przyśpieszyć to czego chcę.Przeskoczyć to,czego się boję.Wyłączyć,kiedy nie chcę...
Pewnego dnia wybuchnę.Codziennie czuję jak wzbiera się we mnie złość.
Nie chcę kłamać.
Chciałabym być szczera przynajmniej z Tobą.
Ale nie mogę,wtedy byłby to koniec.
Koniec tego,co w porę uratowałaś.

W głowie mam milion myśli,których nawet nie mogę przelać na papier.Trudno mi się otworzyć nawet przed czystą kartką papieru.Ostatnio to tylko ona jest moim powiernikiem.
Kropka kropka kropka znak zapytania
I co dalej?

Piszę bez ładu i składu,ale tak właśnie się czuję.
Nie myślę,niczego nie jestem pewna,nic nie wiem.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

42.

piątek, 22.maja.2009, 21:43
Emocje pomagają nam w codziennej komunikacji z ludźmi.Oddają to co czujemy.Dzięki nim otwieramy się przed innymi i...zamykamy.Ostatnio targają mną dziwne uczucia.Zdenerwowanie,rozdrażnienie i strach.Codziennie wymawiam słowa 'boję się'.Jestem tchórzem i moja odwaga znika razem ze startem mojego zadania.Boję się każdego nowego dnia,tego co się stanie albo i się nie stanie.Przeraża mnie też czas.To,że mi go zabraknie i nie zrobię tego co powinnam.Nie poznam ludzi,tego jacy na prawdę są,nie powiem im tego czego teraz się boję.Życie ma to do siebie,że szybko upływa i jest bardzo kruche.Nikt nie przewidzi tego co się stanie.Nikt,oprócz Niego.Tylko Bóg wie co nas czeka.Jestem Mu strasznie wdzięczna za to co mam,a mam na prawdę dużo.Mimo wszystko cudowną rodzinę,zdrowie,wolność.Dziękuje Mu,że dał mi tyle wspaniałych ludzi. Boże,dziękuję Ci,za Kasię,Martę,Marzenę,Paulinę,Agatę i wiele innych cudownych osób,które codziennie są ze mną.Mimo tego jaka jestem,kochają mnie,a ja kocham ich miłością bezgraniczną.Jednak nawet najlepsi przyjaciele nie zastąpią mi Mamy.Moja Mama jest najważniejszą osobą w moim życiu.Zawsze ze mną jest,wspiera mnie i kocha.Kocha mnie za nic.Bo nie istnieje żaden powód do miłości.Chociaż nie,ja kocham Ją za to,że jest taka przewspaniała.Już niedługo jej święto.Najpiękniejsze święto całego roku.

Miłość to na prawdę fajne uczucie.Nie chodzi mi o motylki w brzuchu czy inne mdłości.Jeszcze tego nie przeżyłam,ale teraz wystarcza mi to co mam.Wystarcza mi miłość,taka bezinteresowna,której tak mało.Jestem szczęściarą,że jej doświadczam.To co,że darzy mnie ją osoba tej samej płci?Miłość między dwiema kobietami jest o wiele silniejsza,niż miłość do faceta.Nie,nie jestem lesbijką.Pewnie czytając to tak sobie myślisz,ale ja mam jeszcze czas na wielką miłość.

A wiecie co najbardziej lubią rude tygryski? Rude tygryski lubią,a nawet bardzobardzo lubią burze.Właśnie takowy siedzi sobie przy oknie i widzi jak ogromne krople deszczu uderzają o szybę,błyskawice i słyszy grzmoty.Cudowny dźwięk.A,po burzy oddycha się takim czystym powietrzem.Ma taki specyficzny zapach,którego nie umie określić.Ruda ma jutro Bierzmowanie i prosi wszystkich którzy to czytają,aby pomodlili się,żeby jutro wieczorem nie było deszczu.Na dworze wychodzą ładniejsze zdjęcia,wieje wiatr,który też kocham i ładnie pachnie.
Ale dziś są powody do mrrruczenia.

Monotonia mnie zabija.
Pojaw się ktoś i coś z tym zrób.

tylko chciałabym w końcu przegapić coś ważnego.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

41.

środa, 6.maja.2009, 20:46
Nie pamiętam,który to był rok,miesiąc,dzień,środa czy piątek i godzina.
Pamiętam,że od niedawna miałam internet,były wakacje,chyba wieczór.Napisałaś do mnie 'cześć,zostaniesz moją przyjaciółką?' To chyba zapamiętam na zawsze. Trochę mnie wtedy tym rozśmieszyłaś,ale gdy teraz o tym myślę, wiem,że trafiłaś w samo sedno.Nie byłam za bardzo zadowolona,że jesteś dziewczyną. Wiadomo z kim 13-latka chciałaby rozmawiać wieczorem na gadu.Żałuję,że nie pamiętam jak się poznawałyśmy. Potem kontakt się urwał,bo przez jakiś czas nie miałaś internetu. Pisałyśmy e-maile,na które zawsze czekałam. Wysyłałyśmy sobie zdjęcia. Zawsze pisałam Ci długie e-maile,opowiadałam o tym co się u mnie dzieje.Czasami sobie je czytam i widzę,że nie byłyśmy sobie tak bliskie.Gdy zobaczyłam pierwszy raz Twoje zdjęcie,tak samo się sobie Ciebie wyobrażałam.Uśmiechniętą,wesołą,taką ciepłą i kochaną.Nie pamiętam kiedy pierwszy raz napisałam Ci,że Cię kocham.Nie pamiętam kiedy się tak zaprzyjaźniłyśmy.Nie pamiętam wielu rzeczy,które są dla mnie tak ważne. Na początku nie brałam sobie tego wszystkiego na poważnie.Myślałam,że pogadamy jakiś czas,znudzimy się sobą i wszystko się skończy. A jednak nie. To trwa i mam nadzieję,że będzie trwało do końca życia. Kocham Cię taką jaką jesteś. Nie obchodzi mnie co sądzą o tym inni. Przecież to tylko internet, duża odległość między nami i nic nie znacząca znajomość.
Kocham Cię,kiedy mnie pocieszasz,rozśmieszasz,kiedy piszesz mi smsy,wysyłasz milion emotikonek. Kocham Cię,nawet wtedy kiedy marudzisz i piszesz,że nie dajesz rady i nic nie ma sensu. Jasne,że ma i dasz radę Głuptasie!
Wiem,że to dla niektórych tylko nic nie znaczące słowa,pewnie przereklamowane i używane bezmyślnie,ale dla mnie znaczą bardzo wiele.
Kocham Cię.
Traktuję Cię jak siostrę,która jest częścią mnie.
Kiedyś kupimy sobie coś co będzie mi Cię zawsze przypominało,coś gdy na to spojrzę będę wiedziała,że Ty też to masz i może w tym samym momencie też myślisz o tym samym co ja.

Czasami tak strasznie tęsknie <3
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

40.

niedziela, 26.kwietnia.2009, 21:31
bo nie mam 'o mnie' tzn.gdzieś pewnie tu mam,ale nie wiem gdzie.
to co,że myloga mam od 3 lat? mam sklerozę i zapomniałam ;d

Cześć,Edyta jestem.
Nie lubię zdrobnień mojego imienia,ewentualnie może być Mała. ;d
No,tak jak już napisałam to jestem mała,aaaa nie...niska jestem,mała to może być...no ;d
Często się śmieję i płacze.
Moją idolkami są Gabryśka i Mariolka z kabaretu,którego nazwy nie pamiętam.
Ale co się dziwicie,sklerozę mam ;p
Lubię sobie pogadać bo i tak mało kto mnie słucha.
Często się śmieję,lubię śpiewać chociaż nie umiem.
Tańczę ale tylko idąc z Martą po jakimś zadupiu.
Uwielbiam leżeć w różnych dziwnych miejscach.
Na ulicy,korytarzu w szkole.
Generalnie wycieram swoimi ubraniami wszystkie podłogi.
Spanie i narzekanie wychodzi mi najlepiej.
Próbuje robić zdjęcia,ale tylko czasami się udaje.
Jestem uzależniona od herbaty,tymbarka,malowania i mycia włosów, mojego psa i niestety komputera.
Mam obsesję na punkcie męskich perfum.
Gdy widzę chłopaka w garniturze od razu mogę się zakochać,co z tego,że jest brzydki? Wystarczy mi krawat i ładne perfumy.
No tak,często się zakochuję.
Jestem nieśmiała i to w życiu mi przeszkadza.
Próbuję się zmieniać,ale nijak mi to wychodzi.
Lubię swoje trampki przez które strasznie bolą mnie nogi.
Zawsze mam swoją niebieską torebkę,która rzadko mi do czegoś pasuje.
Lubię słodycze,a nie powinnam.
Śpię zwykle długo i trudno mnie dobudzić.
A jak się nie wyśpię to jestem nie do życia.
Nienawidzę swojej grzywki z rana.
Zwykle ubieram jeansy i bluzę.
Nie lubię disco polo.
Ostatnio zakochana w Zmierzchu i dalszych częściach.
Kocham czytać książki.
Szybko się przywiązuje,i trudno mi z czymś skończyć.
Nie lubię z kimś spać.
A żeby usnąć muszę mieć całkowitą ciszę i spokój.
Nigdy nie uczę się rano i w nocy.
Nie podoba mi się to jak wyglądam.
Uwielbiam myloga.
Staram się być szczera i tego samego oczekuję od innych.
Nie lubię poniedziałków.
Z niecierpliwością czekam na wakacje.
Nie lubię krzyżówek i sudoku.
Taak,tyle potrzebujecie żeby mnie poznać.
:)
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

39.

niedziela, 19.kwietnia.2009, 21:33
Nienawidzę Cię za to,że jesteś i Cię nie ma.
Nienawidzę Cię za to,że kiedy Cię nie ma jest źle,a kiedy jesteś jeszcze gorzej.
Nienawidzę Cię za to,że nie mam w Tobie żadnego oparcia.
Nienawidzę Cię za to,że nie dajesz mi spokoju,którego teraz tak bardzo potrzebuję.
Nienawidzę Cię za to,że nie mogę Ci ufać.
Nienawidzę Cię za to,że niejednokrotnie mnie rozczarowałeś.
Nienawidzę Cię za to,że czasami brakuje mi Twojej miłości.
Nienawidzę Cię za to,że nie jestem dla Ciebie wystarczająco ważna.
Nienawidzę Cię za to,że nic o mnie nie wiesz.
Nienawidzę Cię za to,że ciągle kłamiesz.
Nienawidzę Cię za to,że składasz obietnice bez pokrycia.
Nienawidzę Cię za to,że ranisz mnie tym co robisz.
Nienawidzę Cię za to,że robisz rzeczy,które doprowadzają mnie do szaleństwa.
Nienawidzę Cię za to,że ranisz osoby,które kocham.
Nienawidzę Cię za to,że ciągle się za Ciebie wstydzę.
Nienawidzę Cię za to,że niszczysz mój dziecięcy świat,który powoli mi odbierasz.
Nienawidzę Cię za to,że jesteś częścią mnie.

Nienawidzę siebie za to,że nie umiem Ci tego powiedzieć...
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

38.

środa, 15.kwietnia.2009, 20:23
Ostatnio bardzo często mam wrażenie,że to wszystko tak niezauważalnie mnie omija.
Nawet nie wiem kiedy,jak i gdzie.
Te 5 dni nazywane świętami.
Dla mnie były to po prostu dni wolne od szkoły,trochę sprzątania,i bezsensownego siedzenia przy stole i oglądania telewizji.
To nie jest to co kiedyś.
To nie to samo kiedy miałam 8 czy 10 lat.
Wtedy z utęsknieniem czekałam na święta,te przygotowania,uroczystości w Kościele,spotkania z rodziną przy stole.
A teraz?
Teraz to wszystko jest tylko komercją i nie ma jakiejkolwiek atmosfery.

Mam dość szkoły.
Patrzenia na tych ludzi,wyżywających na nas,gdy coś nie idzie po ich myśli nauczycieli.
Ciągłego biegu,natłoku zadań,rozkazów i straszenia.
To mi powinno zależeć na szkole,a nie nauczycielom na mnie.
To moja sprawa czy chce się czegoś nauczyć czy nie.
Ale to ja czuję się padnięta.
Cieszę się,że to mój ostatni rok w tej szkole.
Nareszcie uwolnię się od tej fałszywej klasy.
Nie,to nie są wszyscy,ale spora część.
Wiem,w liceum będzie pewnie jeszcze gorzej,ale przede mną jeszcze wakacje podczas,których mam zamiar na prawdę wypocząć.
Moja siostra czy mama może zapytać co ja takiego robię.
Chodzę do szkoły i to mój jedyny obowiązek.
Ale ten jeden obowiązek też może męczyć.
Czasami się zastanawiam dlaczego nauczyciele tacy są,przecież oni kiedyś też byli w naszym wieku,też chodzili do szkoły i mieli jej dość.
Chyba nigdy tego nie zrozumiem.

A pomijając to wszystko.
Co u mnie?
U mnie jak najbardziej średnio.
Są dni kiedy cieszę się z byle powodu i bardzo lubię te dni.
Ale są też takie podczas których nie mam ochoty na nic innego jak na ciepłe łóżko,mp3 i czekoladę ewentualnie.
Takie dni też są potrzebne.
Trzymajcie kciuki,bo 22-24 mam testy,które szczerze mówiąc sobie olałam,ale kciuki się przydadzą. :)

A w głośnikach
http://mgwcw.wrzuta.pl/audio/2S9h6lJ3fMj/muse_-_sing_for_absolution i http://www.youtube.com/watch?v=OYUFcxBq1y4 <33
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

37.

środa, 25.marca.2009, 17:15
Taak,nie będę oryginalna i też napiszę,że zima wróciła.
Pada sobie śnieg,jest chyba 0 stopni,a jutro będziemy mieć piękną odwilż -_-
I ja się pytam,po co ten śnieg pada?
Kalendarzowa wiosna już za nami,a ta prawdziwa ma być dopiero od przyszłego tygodnia.
A może i tym razem Lejos będzie zimowy?:P
Tam na górze im się Święta pomyliły chyba ;P

A teraz tak trochę z innej beczki.
Codziennie obok mnie kilkadziesiąt osób,tych znajomych i nie.
Kilkanaście z nich to dobrzy znajomi,koledzy,koleżanki.
Kilka uważa się za tych bliższych.
Pięć osób uważają się za moich przyjaciół.
A tak na prawdę nie jestem pewna do żadnej z nich.
Po co się oszukiwać?
Nie mam zaufanej osoby.
Wiem nikt nie jest idealny,ja też nie.
Ale najbardziej boli kłamstwo i obgadywanie za plecami.
Staram się być zawsze w porządku,ale wiecie,że różnie to wychodzi.

'Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Jednak badania wykazały, że w większości przypadków jest to złudzenie związane z chęcią poprawy samooceny. Wierząc, że przyjaciołom zależy na nas, budujemy poczucie własnej wartości.'
Dziś Wikipedia nie kłamie.


2 lata.
Myślę,że się zmieniłam.
Czytam właśnie moje pierwsze notki,i śmiech na sali. ;D
Cieszę się,że mylog mnie nie zawiódł i na tą moją 2 rocznicę jest sprawny ^^
Dzięki,że jesteście. ;*


Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

36.

sobota, 21.marca.2009, 18:05
Jeeezu,już myślałam,że nigdy tu nie napiszę.
Mylog się zmienił,ale ja się przyzwyczaić nie mogę.
Trochę długo to trwało,a ja przez to straciłam kontakt z kilkoma osobami.

Nie lubię mylog'a.
Foch z przytupem.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

35.

piątek, 16.stycznia.2009, 16:55
Dzień dobry,a raczej wieczór bo już ciemno.
Jeeejku,jak ja tu długo nie byłam.
Mylog znowu nawala,ale i tak się nigdzie indziej nie przeniosę ;p
Za długo tu już jestem i za dużo napisałam i za dużo ludzi poznałam.
A w marcu będzie już 2 lata.
Ale to wszystko zajebiście szybko leci.

No właśnie,minęły Święta,Sylwester i Nowy Rok.
Lubie ten czas,tylko,że tak szybko mija.
Sylwester jak najbardziej udany ;d
Doszłam do wniosku,już dawno,że bez alkoholu też się można dobrze bawić ;)

2oo8...hm,no było dobrze.
a 2oo9 będzie jeszcze lepszy :)
Plany na najbliższe tygodnie:
za 2 tygodnie feeeerie, a 31 się bawimyyy! ;]]
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

34.

wtorek, 4.listopada.2008, 16:46
no i mamy listopad.
wolałabym już grudzień.
lubię zimę,wogle lubię jak jest tak zimno,mróz szczypie i pod butami tak fajnie się śnieg ugniata.

i nienawidzę swojej klasy.
tak wiem,moce słowo.
ale to prawda.
nienawidzę fałszywych przyjaciół, których coraz więcej przy mnie.
ale to wszystko jest takie trudne.


przesuń się, zabierasz mi powietrze!
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

33.

niedziela, 21.września.2008, 21:10
nie jestem idealna.
nie jestem jedną z wielu.

cały czas pada.
to pogoda czy szkoła tak na mnie działa?
kolejny tydzień,męczący tydzień.

mam ochotę,rozbić talerz o ścianę.
wyzbyć się tych wszystkich złych emocji.
Edyta.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Mój Profil

Podlinkuj

2007
marzec (3)
kwiecień (5)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
styczeń (3)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
listopad (1)

2009
styczeń (1)
marzec (2)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)

brak kategorii (47)
wszystkie (47)

sztuka-kochanializ-malfoypo-nitkach-babiego-lata

aryadarlinga-moze-cukierka

Linki
fbl. ;]



Szablon wykonany przez: Pozia. Dla: Twój blog.